Ruby

Misja

Zapewnić każdemu realną szansę na pełną regenerację po leczeniu onkologicznym

Wierzymy, że okres po leczeniu nowotworowym nie powinien być chaotyczny, wykańczający ani pozostawiony przypadkowi. Powrót do zdrowia wymaga ciągłości, struktury i realnego wsparcia – także po zakończeniu leczenia.

Dlaczego Ruby Care

Diagnoza nowotworowa wpływa na każdy obszar życia – fizyczny, emocjonalny, społeczny i zawodowy. Powrót do zdrowia nie jest jednorazowym momentem, lecz długim procesem, który trwa miesiące, a często lata. Tym, czego dziś najbardziej brakuje w opiece po leczeniu, nie jest wiedza medyczna, lecz struktura i poczucie prowadzenia po zakończeniu terapii. Największa luka pojawia się między wizytami. Ruby Care pomaga ją wypełnić, wspierając ciągłość i bezpieczeństwo procesu zdrowienia – zarówno dla specjalistów, jak i pacjentów.

Rzeczywistość

70%

Średni wskaźnik przeżywalności pacjentów onkologicznych w Europie.

50%

pacjentów nie ma dostępu do ustrukturyzowanej opieki po leczeniu.

20%

Prognozowany wzrost liczby zachorowań do 2030 roku.

79%

Wzrost liczby diagnoz nowotworowych wśród młodszych osób.

Skuteczność leczenia rośnie, ale systemy opieki po leczeniu nie nadążają za tą zmianą.

Jak powinien wyglądać proces zdrowienia

1

Ciągły, a nie doraźny

2

Ustrukturyzowany, a nie improwizowany

3

Indywidualny, a nie schematyczny

4

Wspólny, a nie rozproszony

Nasze podejście

Ruby Care opiera się na jednej, wspólnej strukturze opieki – indywidualnym planie wsparcia, który pomaga porządkować proces zdrowienia i zachować orientację w czasie.

To zmniejsza obciążenie w codziennej pracy specjalistów, przywraca ciągłość po leczeniu i daje pacjentom poczucie bezpieczeństwa zamiast pozostawania samemu sobie.

Zespół

Mały, skoncentrowany zespół, który buduje cyfrową infrastrukturę dla opieki po leczeniu onkologicznym.

Łukasz

Łukasz

CEO

MA

MA

CPO

Markus

Markus

DM

Ruby rozwijamy w ścisłej współpracy z doświadczonymi ekspertami, w tym z dr. Markusem Knottem, oraz z wybraną grupą specjalistów onkologicznych. Zależy nam na realnej użyteczności w praktyce i wysokiej jakości klinicznej, zanim przejdziemy do dalszego skalowania.